|
Dlaczego żyjemy bez namiętności?
jak kobiety
co w lustrach
smutno podglądają
starość
bez namiętności
tworzymy swoje
małe oszustwa
na własny
użytek
wieczory przynoszą nam
tylko senność
poranki - beznadzieję
śniadaniowej rutyny
higieniczny sex
czasami
przynosi ukojenie
już nie pamiętam
jak pachniała
Twoja skóra -
na pewno nie Chanel
mogę przysiąc,
że to był zapach,
którego nie można
kupić
ani otrzymać
w prezencie -
to była jedna z tych rzeczy,
które zniszczyliśmy
by móc żyć
bez namiętności. |
Głupcy
GŁUPCÓW NIE SIEJĄ
ONI PRZYCHODZĄ
I SIĘ ZASIEDZĄ
WSZYSTKO POPLĄCZĄ...
W KOŃCU NIE WIESZ
CZY TO TWOJE MIASTO...
TWÓJ DOM...
TY...
Hucwisko
trąbka się prostuje
tratata!!!
bojowo trza by
sztywno powstać!
chujtonaszpowszednidziś!
chućwięta maleńta
przychucwują dziarsko
do boju!
do boju!
rąbaki spermilne!
picznej uczty
nadszedł czas!
jęzorowisko
rozpustnisko
zdobywajmy
bramy ud!
Miłość
Jaką Miłością
Są brzemienne
Nasze marzenia?
Czy właśnie taką,
Która buduje mosty
Ponad przepaścią goryczy?
A może, dzięki niej
Wrócą do lasu
Wyrzucone choinki
I przylecą Anioły
By nakarmić nadzieją
Zmarznięte ptaki...
Muzyka
Z
Mrowiska nut
Wzlatuje
Jak Anioł
Ponad pogorzeliskami
Nadziei
I
Wypełnia nowym
Powietrzem
Pragnienia
Z RESZTKĄ SCZERNIAŁEJ DUSZY
PCHNIĘTEJ NA NĘDZY SKRAJ
POZNASZ POSMAKÓW MORDU
PRZENAJPACHNIEJSZY RAJ
CZŁOWIEK CI KATEM BĘDZIE
BEZ MIŁOSIERDZIA - BRAT
SZTANDARY W BŁOCIE WYPRANE
W HOŁDZIE ŚWIĄTYNI ZŁA
CZEMUŚ NIE ZGINĄŁ PŁODEM?
CZEMU SPŁODZIŁA CIĘ MAĆ?
GŁODU BYŚ KRWI NIE ZAZNAŁ
I NIE CAŁOWAŁ KRAT
N Y 06-07-94
Nie wiesz nic...
nie wiesz nic
o rewolucji
więc nie mów
że słodka
ta dziwka
nie mów nic
o rewolucji
nie mów...
N Y 06-01-94.
Zapomniana ulica
hmm...
to tu
ach!
tu mieszkasz
na zapomnianej ulicy
miasta ze snu
gdzie jest czas
na wszystko
nawet miłość
mogłaby tu
zamieszkać
tylko...
ta piękna stara
wariatka
nie bywa tu
N Y 06-01-94.
poezja
część 2.
|